Zima dla wielu to konieczność wyjazdu na narty. Polskie kurorty narciarskie są wprawdzie coraz lepiej wyposażone, ale wciąż przegrywają ze zagranicznymi stacjami narciarskimi. Najpopularniejsze kierunki to Czechy, Słowacja i oczywiście wszystkie kraje alpejskie. Niestety, wyjazd za granicę, to zwykle większe koszty.

Dla wielu jest to zapora nie do przeskoczenia. Tymczasem ostatnio pojawił się ciekawy nowy kierunek narciarski. To Ukraina. Mało znane kurorty narciarskie są właściwie oblegane głównie przez Ukraińców. Polaków i innych zagranicznych gości wciąż jest tam jak na lekarstwo. A ponieważ na Ukrainie narciarstwo nie jest sportem narodowym, więc jest tłoku w tych górskich miejscowościach raczej nie ma. Ponieważ Ukraińcy starają się przyciągać turystów, więc przygotowanie stoków wręcz imponuje. Nie mogą one oczywiście konkurować długością i jakością z najlepszymi stokami alpejskimi, to po prostu nie są takie góry. Ale już z polskimi i owszem, konkurować mogą.

Dlatego warto zwrócić uwagę na wycieczki na Ukrainę, które proponują wyjazdy do tamtejszych stacji narciarskich. Zwykle taki wyjazd jest też połączony ze zwiedzaniem Lwowa. A że to miasto zobaczyć warto, to pewne. Jest piękne i przyjazne dla turystów. Dlaczego jeszcze warto wybrać się na taką wycieczkę? Przede wszystkim zachęcają ceny. Są z reguły dużo niższe niż wyjazdy w Alpy. Warunki śniegowe ze względu na położenie geograficzne (typowy klimat kontynentalny ze sporym mrozem i śniegiem) są tam bardzo dobre. Oczywiście jest też sztuczne naśnieżanie, gdyby jednak śniegu zabrakło. Dodatkowo nawet zimą jest tam dużo dni ze słońcem, co sprawia, że jazda na nartach staje się jeszcze przyjemniejsza. Nieco problemu jest z dojazdem, ponieważ ukraińskie drogi do najlepszych nie należą. Oznakowanie też jest dość problematyczne. Dlatego przed wyjazdem własnym samochodem koniecznie trzeba dokładnie opracować dojazd, aby nie błądzić.

Na turystycznym szklaku

Nasz piękny kraj ma wiele do zaoferowania turystą. Świadczy o tym rosnąca liczba przyjezdnych z zagranicy w celach turystycznych. Boom na polskie miasta zapoczątkował Kraków. To tutaj zjeżdżały się rzesze turystów z Wysp Brytyjskich. Po mistrzostwach Europy w piłce nożnej można było zaobserwować zmożone zainteresowanie innymi metropoliami naszego państwa jak np. Poznań, Gdańsk, Wrocław, Warszawa itp. Nasze miasto są piękne, mają dużo unikatowych zabytków. Historia Polski jest bardzo ciekawa i tragiczna. Turyści doceniają naszą gościnność. Coraz więcej osób w hotelach i restauracjach zna języki.

Nie ma więc problemu z komunikacją. Nad polskim morzem można spotkać wielu turystów z Niemiec. Nawet nasi rodacy zaczęli doceniać atrakcje turystyczne naszego kraju. Coraz częściej brak wolnych pokoi w górach czy nad morzem. Polacy są coraz zamożniejsi i dużo więcej podróżują. Coraz częściej za cel swoich wypraw wybierają dawne Kresy Wschodnie Drugiej Rzeczypospolitej. Takie miasta jak Lwów, Grodno czy Wilno to główne atrakcje turystyczne na wschodzie dla Polaków. Wycieczki do Lwowa z kresy.com to teraz nie problem. Do granicy z Ukrainą dojedziemy nowoczesną autostradą. Możemy wybrać też komunikacje autobusową lub podróż pociągiem np. z Przemyśla. Lwów jest na wyciągnięcie ręki. Kuszą niskie ceny oraz wiele wspaniałych zabytków przypominających o polskości tego miasto obecnie leżącego w granicach Ukrainy. Podobnie jest z Wilnem leżącym w granicach Litwy.

Polacy z chęcią odwiedzają to piękne miasto. Kuchnia litewska jest przepyszna. Wilno jest stosunkowo blisko naszego kraju także Polacy chętnie odwiedzają tę metropolie. Nie trzeba wyjeżdżać na drogie egzotyczne wakacje. Można miło spędzić czas tuż za granicami naszego kraju. Litwa, Ukraina i Białoruś mają wiele do zaoferowania. Dla spragnionych zabytków i dobrej kuchni to idealne miejsca.